Nie chcę się skarżyć na swój los, nie proszę więcej niż dać możesz
I ciągle mam nadzieję, że
że chyba wiesz co robisz Boże.
Dziś pożegnałam teścia, Jacuś pożegnał swojego dziadka,
niósł jako pierwszy żałobnik, tuż za trumną, kamyki zebrane dla dziadka
Płakał jak trąbka zagrała melodię Modlitwy François Villon'a (wyśpiewaną przez Okudżawę)
Ostatnie miesiące mnie doświadczają, a "przecież nie jestem tu za karę". Wstaję więc powoli i powoli odzyskuję siły - dzięki ludziom, Ci którzy to przeczytają będą wiedzieli o co chodzi. DOBRZE, ŻE JESTEŚCIE~! Ania